Moja pierwsza Tilda

Aby nie spędzić całej niedzieli na nicnierobieniu uszyłam Tildę. Szycie Tildy to całkiem fajna zabawa. Co prawda jest trochę dłubaniny z przewracaniem kończyn na prawą stronę ale jakoś poszło. Reszta to już prosta sprawa  :). Włosy zrobiłam z włóczki, szalik i chusteczkę z polaru. Torebka i buciki (można je zdejmować i wymieniać na inne) są z ekozamszu.


Komentarze

5 odpowiedzi do „Moja pierwsza Tilda”

  1. Jak na pierwszy raz jest boska. W ogóle jestem maniaczka tild i podziwiam wszystkich, którzy umieją je szyć. pozdrawiam serdecznie

  2. Bardzo mi się podoba. Bardzo!

  3. jest urocza! śliczne włoski, kraciaste ubranka i modna torebunia :o) bardzo mi się podoba

  4. Cudowna,ja nie mogę…!

    Dasz szablon???

    Plosie…

    1. Lalkę uszyłam z pierwszego wykroju jaki znalazłam w internecie. Ubranka uszyłam 'na oko’ :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)