Tort na chrzciny Tymonka

Dzisiaj będzie bez przepisu, bo tort był połączeniem ciasta jogurtowego i masy z tortu czekoladowego dla motocyklistów . Upiekłam go dla Tymonka z okazji chrztu. Praca z masą cukrową nie jest moim ulubionym „sportem’, ale niebieskich misiów nie dało się inaczej zrobić :).

tort_nm1

tort_nm2


Komentarze

6 odpowiedzi do „Tort na chrzciny Tymonka”

  1. Piękny ! A misie cudowne :) Aż szkoda go jeść ;p

  2. Rewelacja! Prawdziwe dzieło! Podziwiam!

  3. śliczny, słodki , fantastyczny :)

  4. Mistrzostwo świata!!!!!!!! Misie cudne, napis powala na kolana, a całość wygląda rewelacyjnie.
    Pozdrawiam sobotnio :)

  5. Prześliczny jest i w moim ulubionym kolorze :)
    Aniu, nie mogłam komentować u Ciebie ostatnio. Korzystam z Opery, w tej chwili otworzyłam Twojego bloga na Chrome i na tej właśnie przeglądarce mogę komentować.
    Pozdrawiam ciepło.
    Majana

  6. Wygląda bardzo apetycznie. Och… zjadłabym kawałeczek albo dwa :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)