W ramach przerywnika między piernikami a porządkami powstał lukrowy domko-kościół. Przez kilka dni 'budowałam’ z lukru poszczególne elementy. Dzisiaj doczekały się połączenia w całość. Tytuł wpisu jest trochę przekorny bo montaż dachu nie był wcale taki prosty :). Niestety ze względu na bardzo dużą 'delikatność’ materiałów budowlanych nie dało się niczym podeprzeć poszczególnych elementów w czasie łączenia. No ale jakoś poszło… :). Pomysł na domko- kościół wyszukałam na jakimś zagranicznym portalu o tematyce świątecznej.


Dodaj komentarz