Pewna sympatyczna kobietka żaliła mi się, że ma dosyć oponek z dodatkiem sera. Poprosiła mnie o przepis na oponki, w którym nie będzie serka homogenizowanego. W zeszycie z wyciętymi i powklejanymi przepisami z gazet znalazłam taki przepis. Oponki wyszły bardzo smaczne i miękkie. Zachowują świeżość również następnego dnia.

OPONKI (2)
g mąki pszennej
50 g drożdży
4 żółtka
1 jajko
5 łyżek mleka
1/2 szklanki cukru pudru
2 łyżki rumu (ja zastąpiłam spirytusem)
50 g masła
2 łyżeczki esencji waniliowej
szczypta soli
tłuszcz do smażenia
Z drożdży, letniego mleka, łyżki mąki i łyżki cukru przygotowujemy rozczyn. Odstawiamy do wyrośnięcia.
Masło ucieramy z cukrem. Do masy dodajemy żółtka i gdy dobrze połączą się z masłem wbijamy cale jajko. Gdy masa będzie jednolita i gładka dodajemy rozczyn, mąkę, sól i rum. Wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i lśniące. Odstawiamy do wyrośnięcia. Powinno podwoić objętość.
Ciasto wykładamy na blat. Lekko wałkujemy. Ciasto powinno mieć grubość ok. 1,5 cm. Okrągłą foremką o średnicy ok. 6 cm wycinamy koła, w środku – mniejszą foremką (ok. 2,5 – 3 ) wycinamy otwór. W przypadku braku okrągłych foremek, przy wycinaniu oponek, można posłużyć się szklanką i kieliszkiem.
Uformowane foremki odstawiamy do wyrośnięcia.
Oponki smażymy na głębokim tłuszczu. Oponki zanurzamy do tłuszczu wyrośniętą stroną. Po zrumienieniu przewracamy oponki 'do góry nogami’.
Ciepłe posypujemy cukrem pudrem.
Wydrukuj przepis

Dodaj komentarz