Kończący się właśnie weekend spędziłam przy maszynie. Uszyłam 4 komplety dokumenciaków z klucznikami. Wszystkie komplety są uszyte z grubej bawełny. Wykończone bawełnianą lamówką.
1. Komplet „łaciaty”



2. Komplet „kwiatowy”


3. Komplet „na ludowo”


4. Komplet z kotkiem



5. Komplet dla Marty


Jakiś czas temu Natalia zorganizowała wymianę na torbiszcza. Moja torba już jakiś czas temu poszła w świat, a dzisiaj odebrałam na poczcie paczkę z moim torbiszczem :) . Torbę dla mnie uszyła Natalia, organizatorka wymianki :). Torba jest super. Ma fajnie odszyte zakładki i wykończenie z koronki. Oprócz torby w paczce znalazłam serwetki do decoupage i urocze drobiazgi do scrapowania. Dziękuję bardzo za miły prezent :).



Torebka uszyta na specjalne zamówienie dla kasieńki. Materiał udało mi upolować się zupełnie przypadkowo. Ale było to udane polowanie. Torebka wykonana jest z 100% wełny, lekko sfilcowanej. Kwiaty wykonane są z materiału bazowego, na którym nafilcowane są pasma wełny czesankowej w kolorze brudnego różu i fioletu. Pasek długości 80 cm zamocowany na drewnianych kółkach. W środku pikowana podszewka w kolorze śliwkowym. Torebka zapinana na magnes.



Kolejne mini przekąski. Kokilki z ciasta francuskiego nadziewane farszem jajeczno serowym. Dobre do piwa albo wina lub do ‘samodzielnego’ podjadania. W zasadzie można je napełnić dowolnym nadzieniem, nawet słodkim np. bitą śmietaną albo kremem karpatkowym. Przepis na ciasto pochodzi z książki Ciasta Michela Roux. Leniwi mogą wykorzystać pomysł posiłkując się gotowym ciastem francuskim.

KOKILKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO
500 g mąki
12 g soli
25 ml białego octu winnego
200 ml lodowatej wody
50 g stopionego masła
400 g bardzo zimnego masła
Do wychłodzonej miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól, wlewamy ocet, wodę i stopione masło. Czubkami palców mieszamy składniki i gdy się połączą wyrabiamy ciasto. Ciasto zarabiamy bardzo szybko żeby nie ogrzało się od dłoni. Kiedy ciasto jest gotowe formujemy je w kulę i zawijamy w folię spożywczą. Chłodzimy w lodówce 2 godziny. Gdy ciasto się schłodzi wysypujemy blat kuchenny odrobiną mąki i wałkujemy ciasto na prostokąt. Wałkiem do ciasta uderzamy kilka razy w zimne masło by stało się trochę ‘plastyczne’. Układamy masło na rozwałkowanym cieście. Masło kładziemy na środek, w taki sposób aby ciasto dało się złożyć jak kopertę. Ciasto dobrze docisnąć aby masło nie ‘uciekło’ podczas wałkowania. Ciasto wałkujemy – w kierunku od siebie – na prostokąt o bokach 70 x 40 cm. Składamy ciasto, wzdłuż dłuższego brzegu, do środka tak aby po złożeniu otrzymać 3 warstwy ciasta nałożone na siebie. Ciasto obracamy o 90 stopni i ponownie wałkujemy i ponownie składamy na trzy. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na godzinę. (To było drugie złożenie). Gdy ciasto się schłodzi powtarzamy wałkowanie i składanie jeszcze dwa razy. Po ostatnim składaniu schładzamy ciasto przez godzinę. Teraz ciasto jest już gotowe do użycia.
Ciasto wałkujemy na grubość 3 mm. Okrągłą foremką do ciasta wycinamy kółka. W 2/3 ilości kółek wycinamy mniejsze kółka, tak by powstały obrączki z ciasta. Ja wycinałam kółka o średnicy 3,5 cm, a środkowy otwór foremką o średnicy 1,5 cm. Środkowe kółeczka zachowujemy.
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni C.
Na blasze wyłożonej pergaminem układamy pełne kółka, a na nich po dwie obrączki. Staramy się to zrobić dosyć równo ponieważ w czasie pieczenia ciasto bardzo urośnie i jak warstwy będą ułożone krzywo to kokilki będą brzydkie i nieforemne. Na osobnej blaszce układamy małe kółeczka – te pozostałe z wycinania środków obrączek. Pieczemy je oddzielnie ponieważ są dużo mniejsze od kokilek i potrzebują krótszego czasu aby się upiec.
Kokilki wkładamy go gorącego pieca i pieczemy aż będą złociste. Odstawiamy do ostudzenia.
NADZIENIE JAJECZNO SEROWE
4 jajka ugotowane na twardo
1 szklanka tartego (na drobnych oczkach) żółtego sera
1 łyżeczka musztardy (ja dodaję dijon)
2 łyżki majonezu
sól, pieprz do smaku
można dodać do nadzienia posiekane zioła, szczypiorek, posiekaną paprykę – co kto lubi
Jajka trzemy na tarce o drobnych oczkach. Łączymy z pozostałymi składnikami. Dokładnie mieszamy. Jak lubicie gładkie nadzienia można składniki zmiksować blenderem (wtedy zioła dodajemy na końcu – po zmiksowaniu nadzienia).
Nadzieniem napełniamy kokilki i na górę nakładamy ‘czapeczkę’ z upieczonego ciasta.

Ponieważ stałam się posiadaczką nowej maszyny zaczynam korzystać z jej możliwości. Dotychczas szyłam na plastikowej maszynie, która wykonywała wyłącznie ścieg prosty, a zygzakiem szyła jak miała dobry humor :). Teraz mam maszynę full wypas :). Jeszcze jej do końca nie opanowałam ale już całkiem nieźle się dogadujemy.
Pierwsze dzieło na nowej maszynie to duża, zgnito-zielona torba zakupowa z haftowaną wstawką na przodzie. Z tyłu na całej szerokości torby wszyłam ozdobną taśmę. Torba jest usztywniana. W środku podszewka z kremowej bawełny.



