“Tłusty czwartek” (thursday before Ash Wednesday – it’s something like Mardi Gras) is coming so I have some doughnuts for you. They are made from recipe which I get from  my Grandmother Emily and they are really great! They grow big (light ring is the evidence for it), they are fluffy and delicate. And the most important: they’ve got the same quality and taste on the next day (home made doughnuts always lose it).

1823

DOUGHNUTS

4 cup flour

8 egg yolks

1/2 cup sugar

100 g yeast

100 g melted butter

1 cup milk

1 tbsp vodka

marmelade or jam

600-700 g  lard or oil to deep-frying

Take a cup of flour, yeast, one spoon of sugar and a half cup of milk, mix in a bowl and leave in warm place. While the leaven is growing – mix yolks with sugar (on the steam). The heat have to be very low! It should be fluffy, light and sugar have to be completely dissolved. Add the rest of the flour, the leaven, melted butter and the rest of the milk (warm) to the yolk dough. I used also grains from 1/2 of vanilla cane. Make the dough until it’s smooth, elastic and won’t stick to your hands. At the end of it add alcohol.
Then cover it and leave in warm place until it grows. When it doubles its volume make the doughnuts. Take some dough with your hand, flatten gently, make a little hole and lay the marmalade with teaspoon. Stick carefully and lay it on the cloth powdered with flour. Sticking have to be on this part which is laying on the cloth. Cover them with cloth and leave to grow. They grow big (they’ll be almost twice bigger than before). Fry it for about two minutes on each side and be careful to not burn them! While frying turn them only once! If they are well grown the light ring will appear. Powder them with icing sugar while hot or ice them when get colder.

paczki2

Zobacz inne wpisy

29 Responses

  1. zaytoon Says:

    Jakoś przeraża mnie wizja smażenia pączków w tak głębokim tłuszczu... Ale może warto spróbować? Wydają się być naprawdę świetne! U mnie w domu tym zajęciem zawsze zajmowała się babcia, która dodawała do nich ziemniaków. Były takie ciężkie, konkretne. A ja wolę właśnie puszyste, jak te, które tutaj pokazujesz. ;)

  2. majka Says:

    Babcine przepis sa zawsze najlepsze :) Paczki wygladaja wspaniale.

  3. cukrowa wróżka Says:

    Wyglądaja uroczo! Chyba babcie są specjalistkami od pączków. Moja to jak robiła, to chyba z 60 wychodziło - wielkich, puszystych, mięciutkich pączusiów. :] Potem trzeba było częstować sąsiadów. :]

  4. Ewa Says:

    Oj, az mi zapachnialo.....
    Ze mnie leniwiec i nigdy ich nie robie ale w tym roku mnie korci...

  5. lo Says:

    Pączków z cukierni nie lubię i nigdy nie kupuję, ale domowe zrobione wg sprawdzonego rodzinnego przepisu to poezja smaku. Robię je raz w roku i uwielbiam takie ciepłe, miękkie i pachnące.

  6. agata Says:

    Ile ja bym oddała za porcję takiego pączka... Królestwo za pączka!:)

  7. zebrra Says:

    Wyglądają pięknie!

  8. serwis obiadowy Says:

    Już na szczęście niedługo tłusty czwartek :)

  9. myniolinka Says:

    ja czekam do soboty i też się zabiaram za pączki :)

  10. Ania Says:

    ... a ja zrobię:)
    Tylko czy muszą być smażone na smalcu lub Plancie?
    Nie można uzyć oleju?

  11. Ania Says:

    Można użyć oleju, ja też czasem daję olej ze smalcem pół na pół.

  12. nina Says:

    Mind if I lean forward and grab one or aren't there any left!!! Wait I'll bake a batch today still!!!
    Puffy doughnut clouds...yum!!!

  13. Majana Says:

    Cudowne pączki Aniu! Jakże one apetyczne są! :))

  14. Ania Says:

    Z Babcinego przepisu muszą być apetyczne :)

  15. Ewa Says:

    te paczki sa zwyklej wielkosci jak zazwyczaj w cukierniach sie sprzedaje czy takie malutkie??

  16. Ania Says:

    Te na zdjęciu są normalnej wielkości - patera jest malutka, mieści 4 pączki :). Ale można zrobić pączki dowolnej wielkości :)

  17. Kasia F. Says:

    Absolutnie fantastycznie wyglądają! :)

  18. Marta Says:

    W czwartek robię!

  19. fasolka Says:

    A co do drożdży to ma być ich 100 g świeżych czy suchych?

  20. Ania Says:

    Drożdże świeże :)

  21. fasolka Says:

    A czy mogą być suche? Oczywiście wtedy o połowę mniej.

  22. Ania Says:

    Ja zawsze robię na świeżych drożdżach - chyba, że w przepisie wyraźnie jest zaznaczone, że maja być suche. Jakoś te świeże drożdże są mi bliższe :) Ale myślę, że możesz użyć suchych :)

  23. mamasue Says:

    U mojej Babci zawsze karnawał oznaczał pączki i faworki tak kruche, że nie dało się ich donieść z patery do ust :) Pączki zawsze czekały na nas poukładane jak w cukierni na dużych półmiskach na pianinie :) Teraz pianino stoi u mnie w salonie...czas wyjąc półmiski :) na lukier koniecznie położę kandyzowaną skórkę pomarańczy.

  24. mamasue Says:

    ok, wyszły fantastyczne. Z połowy składników mamy 12 pączków idealnie jak na naszą rodzinkę :)Dziękujemy za przepis

  25. Ania Says:

    Ja dzisiaj robiłam pączki dwa razy :) o 5 rano przed pracą i drugą porcję po pracy :) wszystkie zniknęły :)

  26. kartuz Says:

    Pączki pyszne, tylko dla mnie w smaku czuć bardzo drożdże aż język cierpnie. Polecam !!!

  27. Mira Says:

    dziś był mój pączkowy debiut :)
    udany dzięki temu przepisowi! :)))

  28. kasia Says:

    robiłam pączki i wyszły wspaniale
    drugiego dnia jak świeże
    ja pączki nadziewałam po upieczeniu szprycą do tortu
    dziękuje za dobry przepis

  29. Editt Says:

    Przepis jest bardzo dobry. Jednak nadzienie dodaję po usmażeniu, gdyż marmolada paruje podczas smażenia, przez co pączki w środku mogą być surowe.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>